Poezja piękna

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Ann

Gdy wróg na spadochronie, ranny, wylądował
Po niefortunnym locie, złamany i słaby,
Na łące obok domku Ann, żony rolnika,
Ann wzięła go w niewolę. mówiąc: "I am sorry".
Ranę mu opatrzyła i zdjęła litością
Przy kominku gorącej dała mu harbaty.
W piekło gniewu, w otchłanne wzburzenie narodów
Padł niedorzeczny promień, świecąc pośród zgliszczy
Na szatańskim śmietniku... i przepłynął zapach
Biblijnego balsamu z palestyńskich narodów...

Tak, piękny jest aromat angielskiej herbaty




Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje