Los mój

Wiersze Internautów
0 komentarz

Pośród gwiezdnych firmamentów
Na niebiosów boskich górze
Tam, gdzie złota lśnią promienie,
tam gdzie wietrzyk igra w chmurze,

boska ręka zapisała
w skale moje przeznaczenie
los mój – drogę aż do śmieci
której, chociaż chcę, nie zmienię.

Tak mi przyszło iść niepewnie
Bo mi nogi z łaski dano
Pragnąc, by mi łez szczędzono,
aby wszędzie mnie kochano.

Tam, gdzie widać ptaków taniec
tam, gdzie szepce modra rzeka
karty świata wyciosano
a w tych kartach los człowieka.

W skale nocy ciemny tunel
w którym światła blask ukryty
A nasz los po wieki wieków
będzie skałą tą przykryty.

Nienawiścią płonąc ludzie
zapomnieli o mądrości
w gruzy obrócili piękno,
domu swojego krasności.

Pochowali się za grzechem
krzykiem zdruzgotali nieba
odnowili skazy żałość
tego właśnie diabłu trzeba…

Rajskie szepty tej krainy
marzeń, snu i ukojenia
przemieniliśmy na końcu
w lawę krzyku i cierpienia.

W tej krainie teraz muszę
żyć i szukać przeznaczenia
tam, gdzie koniec na mnie czeka
w wietrze przeszłości imienia

Tam, gdzie kroki stóp mych spoczną
wśród wiecznie zielonych lasów
w końcu podróż swą zakończę
na granicy wszystkich czasów…

_____

Autor: Dawid Gładysz

0 0 votes
Oceń wpis

Zobacz także

Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Używamy cookies w celu personalizacji treści oraz reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie. Przejdź dalej aby wyrazić zgodę na korzystanie z powyższych technologii i na przetwarzanie przez nasz serwis oraz naszych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w celach marketingowych. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach przeglądarki. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz lista Partnerów znajdują się w Polityce prywatności strony. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności i cookies