Sny

Słońce nad horyzontem umiera,
już widać księżyc który w gwiazdy się ubiera
Jest tak blisko, nie ważne jak daleko,
a ja biorę kufer swych snów i otwieram wieko
A w kufrze sny piękne lecz szalone
Bestie i Anioły jeszcze nie zliczone
Mój sen jest czasem dobry, czasem zły
Zły kiedy bestia, dobry kiedy Ty
Czasem goniony jestem przez potwory,
widma, zjawy i inne zmory
A czasem sen tak mi słodzi,
między gwiazdami płynę z Tobą w białej łodzi
I dziś nie chcę snu w którym jęczę i płaczę,
chcę taki w którym Ciebie zobaczę
Chcę sen w którym będziemy chodzić po najwyższych górach
Gdzie pocałuję Cię na szczycie w błękitnych chmurach
Chcę sen w którym przepłyniemy morza najróżniejsze
i zwiedzimy wszystkie kraje, te najpiękniejsze
Lecz sen koszmarem się okazał
i zamiast piękna, to co złe pokazał
Jesteś przy mnie lecz jest też ból i udręka,
skutecznie zwalczamy je, Nasza Miłość jest tak wielka
Nie wiem jak, nie wiem co Nas rozdzieliło
Sen minął, wszystko się skończyło
Nie wiem jak mogłem stracić Cię w mym śnie
ale obudziłem się, a Ty słodko śpisz obok mnie
Twoja twarz taka czysta i niewinna,
aż chłodna noc przestaje być zimna
Nie przerywaj snu, niech Twój uśmiech się nie zmienia
Kocham Cię, nic niema większego znaczenia

_____

Autor: MARVEL

Lębork 12.2005
Dedykowany Agacie M.

0 0 votes
Oceń wpis
Pokaż więcej
Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments