Pamięci Anny Jantar

Stare płyty bez wizerunków nowoczesności
Ukryte głęboko, przybrane kurzem
Gdzieś jeszcze grają tamtą muzykę
Pełną i wieczną
Gdzieś jeszcze leżą, spoczywają
Jak teraz ona po swej krótkiej podróży
Zabiła ją chwila, jeden moment
Wylądowała choć nie na tym świecie
Dziś śpiewa już po tamtej stronie
Tak dla mnie jak i dla ciebie
„Któż by się spodziewał?”
„Co za nieszczęście”
„To było tak nagle, tak niespodziewanie”
Świat ją widział nie całe lat trzydzieści
Zawsze uśmiechniętą, bursztynową Anię
Może ma teraz tam lepsze życie
Może wciąż słucha dźwięku lekkich strun
Ubrana w sukni jasnym błękicie
Już więcej nie przyjdzie do nas tu
Dostała tak jak chciała, ten jeden krótki dzień
Za nocy spokój i ciszę
Teraz gdy jej oczy pogrążył sen
Coraz to głośniej muzykę słyszę
Ziściło się w końcu to przeczucie
Którym darzyła piosenki
Dziś ona wie dokąd chciała uciec
A gdzie zostawić melodii dźwięki
I choć jej głos już nie zabrzmi na tym świecie
To coś po niej zostanie
Pamięć nieprzemijalna i duma
Że to my właśnie mieliśmy
Jedyną taką Anię…

_____

Autor: Wagant

Dzieki, że mogłem dodać tutaj swój wiersz.Liczę na komentarze…

0 0 votes
Oceń wpis
Pokaż więcej
Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments