Jabłko

Pamiętam jabłko z ręki rumuńskiej dziewczyny
Niespodziewanie, w pełnym słońcu otrzymane.
Pierwszy dar, pierwsza pomoc, pierwszy owoc klęski…

W szeleście kukurydzy, na tle pól złocistych
Stałam bezradnie, wzrokiem dziękując, a w dłoni
ważąc jabłko królewskie – królowa rozpaczy.

Odtąd, Rumunio droga, wspomnienie o tobie
Ma dla mnie barwę, zapach i pogodę jabłka,
Jabłka, jeszcze podówczas jasnego jak złoto,
Bez śladów uderzenia: miękkiej tęczy sinej,
Która z dniem każdym rośnie i draży, i toczy
Twoją całość słoneczną, owocowy kraju…

_____

Autor: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

0 0 vote
Article Rating
Więcej w  Poezja piękna
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments