Gobelin

W gobelin modro-zielony, w gobelin żółty i siwy
dajcie mi uciec, o ludzie!
Wkopać się w świat obcy światu, w wełniany dziw ponad dziwy,
po życia niesłodkim trudzie.-
Przecedzić duszę przez wełnę, przecedzić przez barwy pawie,
z trosk się oczyścić i łez.-
wejść i odpocząć, i zasnąć, odpocząć z ustami w trawie
koloru vert Veronese.-
Nade mną liść sie rozmnoży, liść się ku ziemi pokłoni
i kwiat się stłoczy w wiązanki –
wachlarzyk pstry zamajaczy, wachlarzyk w mej żółtej dłoni
spoczywającej kochanki.-

Na drzewie siądzie gołąbek, spokojny gołąbek z wełny,
w zaroślach jeleń się zdziwi –
brodaty pan stanie przy mnie, brodaty, miłości pełny,
pełniejszy niż ludzie żywi –
ten, który nigdy nie zmierzy potęgi ani słodyczy
mych ust, spłowiałych korali –
który miłości nie szepnie, nie wyśni i nie wykrzyczy,
i nigdy sie nie oddali.-
W gobelin modro-zielony, w gobelin żółty i siwy
dajcie mi uciec, o ludzie –
wkopać się w świat obcy światu, w wełniany dziw ponad dziwy,
po życia niesłodkim trudzie.

__________

Autor: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

0 0 votes
Oceń wpis
Pokaż więcej
Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments