w pożądaniu…

świeca to takie cudeńko
gdy ją zapalasz, czarująco
zawieszasz nad nią jak abażur
krzycząc, światło moje to ciało

kiedy dobry gest jest błyskiem
w oku radością ciepłego słowa
tak przechodzisz z rąk do rąk
za ustaloną opłatą aż zanadto
na obrót z ciężkim skutkiem

pali się świeca pali organ
w stosunku nocy do dnia
dopóki astronom nie wyrżnie
głową w słup, widząc gwiazdy

na nowe spojrzenie
jak świeca się wypala
tak gimnastyka zostaje
i do tego stosunku
z pasją i uśmiechem
w górę unieś pośladki

i czekaj z chęcią czekaj
aż z rozkoszą bez szemrania
rozpalę ciebie ja – twój
komar …

_____

Autor: kaja-maja

0 0 votes
Oceń wpis
Pokaż więcej
Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments