Home Poezja piękna Na poddaszu

Na poddaszu

Skroń wynurzam z poddasza. Niech gwiazdy mnie strzegą!
Ty – z dołu – przyjrzyj no się mej górnej żałobie!
Tkwię w trumnisku utkanym z wyżyn i z niczego –
A na imię mam – Oddal! Nic nie wiem o tobie…

W dole – świateł drobnota. Piętrowanym cieniem
Dom migoce… Są okna, gdzie zawsze jest ciemno…
Byt mój stał się radosnym w snach znieruchomieniem
Skoku, który dać mogę w tę przepaść pode mną!

Mów, gdzie wszechświat nocuje? W nizinnych snów mrowiu
Czy tu wyżej, gdzie nicość z lekka się odsmuca.
Gdy po dachów rozległych blaszanym pustkowiu
Księżyc świeci kot biegnie i komin cień skróca?..

_____

Autor: Bolesław Leśmian

0 0 votes
Oceń wpis
Pokaż więcej
Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments