Wiersze Internautów

dejzy


Pies ogonem swoim merda,
na filharmonii życia ludzka przybłęda.
Wzrok w oczy nadziei wpatrzony,
smakiem śliny czułością nasycony.
Taka przytulna jak kołdra puszystości,
nie ma w niej człowieczej okrutności.
Cieszy się I raduje,
na zaufanie u bliskich zasługuje.
W trudnych chwilach pocieszy,
kość instynktu ją ucieszy.
Lecz wciąż kwiat metamorfozy pozostaje,
w poszukiwaniu zabawy serce nie ustaje.

Autor:

sebastian kozun

_____________________
Dodatkowy opis autora:




Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje