Wiersze Internautów

statek na morzu


Z portu wypływa,
do celu wędrówki dopływa.
Usta i twarze roześmiane,
nagrody życia rozdane.
Jak tytanic z górą lodową miał spotkanie.
Ile żyć z nim zostanie?
Wiatr na fladze szeleści,
czuwa nad spokojną nocą Matka Boleści.
Kapitan nim dowodzi.
Ile małżeństw dzisiaj się rozwodzi?
Czarna noc nad horyzontem,
astronom w gwiazdy patrzy księżycowym kątem
wypatrzyć ostatniej nadziei
statku dusz kaznodziei.

Autor:

sebastian kozun

_____________________
Dodatkowy opis autora:




Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje