Wiersze Internautów

psie mordy szczekają


do nieskończonej wysokości nieba
gdy brudne palce drzew
mieszają sine chmurne kożuchy
pływające niedbale

pełna jest misa nieba
do której karły zadzierają oczy

w taką lepką noc chciałoby się
trzymać kogoś za rękę

gdy mgła zapycha gardło
a żwir grzechocze w butach
skóra wtedy
jeszcze bardziej cierpnie

a powieki drżą
od rechotu żab
w przydrożnym stawie

jest gdzieś daleko
głosu mojego echo
którego chciałoby się słuchać

w taką noc jak ta
przeogromna


Autor:

maka

_____________________
Dodatkowy opis autora:




Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje