Wiersze Internautów

Ostatnia bitwa

Widzę dwie armie skrzydłami przeznaczenia niesione,
przez ludzki świat zepsucia siłą dobra I zła dowodzone.
Widzę ciała ludzkich serc krwawy początek.
Już się zagotował koniec bez nadziei dla człowieka wrzątek.
Czy ludzkość umierając się opamięta?
Czy historia wszystkich cywilizacji będzie wniebowzieta?
Czy może do krainy cierpienia na wieczność będzie wzięta?
Jeden cel im nieustannie przyświeca
jak przez Chrystusa na krzyżu umierająca świeca.
Chcą wygrać z wiecznego spokoju życiem,
niebiańskiego raju tętniącym byciem.

Armia przez władze pychy prowadzona,
przez wszystkich rządzących chciwością Polska podzielona,
jak śmierć przez Chrystusa upokorzona.
Swoją nieczystością dziewica jest zarażona,
zaś gniewem przez grzech została zniszczona.
Brakuje jemu sobieskiego zwycięstwa.
Brakuje polskiego męstwa.
Dostrzegam też niebiański orszak aniołów.
Widzę ludzi miłością rozradowanych,
woli całego społeczeństwa z wiarą I nadzieją poddanych.

Ważą się losy narodów przeszłością nasiąkniete.
Już koło historii jest w przeznaczeniu zaklęte.
Bowiem wszystko się kiedyś kończy I zaczyna,
to jest ludzkiej egzystencji nezłomna przyczyna.
Przypomniałem sobie chrzest Mieszka pierwszego,
przez krzyż po dziś dzień państwa oznaczonego.
Widziałem pierwszego króla Bolesława Chrobrego,
wielu królów w tym Bolesława Krzywoustego,
wielu na wawelu spoczeło I losem ojczyzny się przejęło.
Wielu żołnierzy I rycerzy honorem służyło,
dla obrony ojczyzny I narodów swoje życie poswięciło,
los Polski wydawałoby się, że na zawsze zmieniło.

Kobiety światło w sercu tęsknoty rozpalałały.
nieznaną siłę żołnierza wyzwalały.
Zawsze otuchy w duchu dodawały,
pod grobem przeznaczenia lśniące róże składały.
Myślą I sercem stały dumnie,
juz kości zapomnienia złożone w ojczystej trumnie.
Tak swoimi rzewnymi łzami za nimi płakały,
że z żalu I tęsknoty serca ściskały,
wiernie na powrót dzielnych żołnierzy czekając
aż widząc ukochanego z radości skakały,
mocą uścisków bohaterów obdarowywały,
gdyż swoją miłość bardzo kochały.

Już się bitwa życia zakończyła,
już polska duma I godność zwyciężyła,
już swojej niesprawiedliwości Polska się pozbyła,
z nieprawości I zniewolenia na zawsze się obmyła.
Już świat odszedł w zapomnienie,
widać tylko ogrom zniszczenia płomienie.
Już ludzie czystością miłościa zaklęci
do nieba zostali przez Boga wzięci,
a ci co pozostali, żyjąc w odosobnionej oddali
z powodu swojego ciężaru płakali.
Taki jest los przeznaczenia ludzkości,
alfy I omegi do grobu złożone kości.

Już widać pas końca gwiazd na niebie,
jak na miejscu wspomnień ludzkim pogrzebie.
Towarzyszyły bitwie grzmoty I błyskawice,
Bóg już zarzucił naznaczenia kotwicę,
gdyż zbyt wiele razy ludzkość go obrażała,
swym grzechem zawsze znieważała.
Przyroda od ziemi człowieka się odwraca,
dzień sądu biegiem czasu wraca.
Staje się to co niedostrzegalne I niewidzialne,
dla umysłu człowieka nieosiągalne.
Wiele narodów jest podzielonych,
znakiem nieniawieści pomiędzy sobą zwaśnionych,
przez choroby gniewem Boga zarażonych,
głodem, brakiem wiary, godności I dumy zranionych,
Już nie słychać zgrzytu pochmurnego trzasku,
zabrakło na ziemi złotego blasku.
Na zawsze skończyło się ludzkie bytowanie
I polskiego narodu znieważanie, poniżanie,

Autor:

sebastian kozun

_____________________
Dodatkowy opis autora:
Ten wiersz powstał po wewnętrznym przebudzeniu czy też olśnieniu, rónież w czasie wizji.



Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje

Polecamy strony: ACT-Natural | Kosą po patelni | Prezo.pl | Myśli Potarganej | ...zobacz inne polecane strony