Wiersze Internautów

Ojczysta polska

Polska taki piękny kraj,
zjednoczony bedzie raj.
Tutaj ciągną się drzew szeregi,
aż po białe brzegi.

Polska taka cudowna,
swym krajobrazem niewymowna.
Taka słodka,
tuli jak się dzika kotka.
Polska taka doskonała,
co koronę królów oddała.

Ma rzeki I jeziora,
jak z białej brzozy odarta kora.
Ma wyżyny I niziny
niczym w powietrzu lecące pierzyny.
Ma góry I pagórki,
jak do nieba modlące się córki.

Jej stolicą jest Warszawa,
owiana przeszłości historią sprawa.
Zawsze mile turystów ugości,
nie żądając w zamian niczyjej własności.
Jest największym miastem państwa,
nie szerząc złości I chamstwa.
Jest zdrajców ojczyzny poplamiona.
Czy od ich znieczulenia ponownie skona?
Ma w sobie atmosferę polskości,
niczym przepych w swej boskości.
Idzie z duchem czasu,
nie robiąc przy tym dużo hałasu.
Jest kochającym się miastem Warsa I Sawy,
przebywając w nim najwiekszych ludzi sławy.
Idzie zawsze pierwsza do bitwy,
stanowiąca kiedyś połączenie Polski I Litwy.
Kiedyś przez niemców byłaś palona,
aż w końcu spod okupacji Hitlera byłaś wyzwolona
dziś duchowa wartość utracona.
Stanowisz środek ciężkości wszystkich dziedzin ustroju,
pragniesz tylko stoickiej sprawiedliwości pokoju.
Zawsze jesteś krzyżem honoru oznaczona,
jak matka dumnie bierzesz polski kraj w ramiona.

W twoich żyłach płynie Wisła,
co od morza do gór się rozprysła.
Jest tak błękitna I kolorowa,
co zawsze skarby w sobie chowa.
Chroni przyrodę I miejscowości kilka,
jak nieraz owce są zjedzone przez wilka.
Dzisiaj od braku korzeni Wisła usycha,
gdyż kraj dobrowolnie wartości narodu odpycha,
bowiem Polsce trzeba przywódcę prawdziwego,
a nie szereg zdrajców postępującego.

Polska, taka poraniona I zobolała,
za czasów PiłsudSkiego z kolan powstała.
Jak za czasów husarii się rozszalała,
tak przez rząd zdrajców twoja krew sie polała.
Przez wiele lat byłaś I jesteś niewolnikiem,
a usa, rosja I unia europejska są twoim rzeźnikiem.
Zbyt wiele razy naród liże swoje rany
jak gracz na polu przegrany.
Zbyt wiele razy ogarnia cię trwoga,
ale zawsze w nadziei szukasz Boga.

Tyś długą podróż odbyłaś,
ojczystego języka się naczyłaś.
Tyś piękniejsza niż słońce
przy twoim blasku tonące.

Wiele razy broniła cię boska ręka,
naród po dziś dzień przed tobą klęka,
jak Jan Paweł II kiedy przylatywał,
zawsze za tobą tęsknił I ciebie wypatrywał,
zawsze twe ziemie całował,
bardzo ciebie kochał I miłował,

I tyś Jasna Góro, bogów córo,
państw europy broniłaś,
nigdy od narodu się nie odwróciłaś
ziemi polskiej zawsze służyłaś.

Gdzie jest naród co bronił wartości?
Leży przygnieciony siłą zapomnienia,
otulony szatą cierpienia.
Gdzie jest upragniona wolność?
Ludzka godność została zburzona
jak mur przez unię europejską uduszona,
jak przez rządzących skruszona ludzka sprawiedliwość
została zamieniona na niepojętą chciwość,
jak zdrada judasza na ostatniej wieczerzy,
przez wszystkie państwa rządzących się szerzy.


Gdzież jest honor co żołnierzom służyć nakazywał
I cały naród zjednywał oraz wyzwolenie polski obiecywał?
Gdzie jest polak co broni wartości rodziny
z polskiej naszej ojczystej krainy?
Gdzież jest twa duma I godność?
Zgasła jak iskra serca narodu ułomność.

Jak czasów rozbiorów poniewierana I grabiona,
tak dziś przez rządzących odzierana I miażdżona.
Polski naród sercem o sprawiedliwość woła ,
której dziś bardzo brakuje z goła,
sprawiedliwości łaknie I pragnie skrycie
jak do dziś dnia poloneza tańczy się znakomicie.

Kiedyś byli kozacy, husaria, szlachta,
armia twojego imienia warta.
Dziś nie mamy nic
tylko jeden palący się znicz,
palący się na placu piłsudzkiego,
wartości państwa polskiego zapomnianego,
znicz z twojej odwagi, dumy I siły odarty,
znicz przez chciwość rządzących rozdarty.

Kocham cię polsko piękna I doskonała!
Wierzę w ciebie narodzie,
którego dziecko rodzi się po porodzie!
Przenoś moją duszę utęsknioną
jak zwykłym listem poleconą
do polskiej krainy, ojczystej doliny,
gdzie są śliczne góry I wyżyny
gdzie są rzeki I jeziora
codziennie budząca się wiosenna pora,
gdzie są wspomnień miejsca
wynikające z pamiętliwego serca,
gdzie są grane w Suwałkach organy
gdzie przyjeżdżał nasz rodak Papież kochany,
gdzie jest dawniej walcząca Warszawa,
najznakomitsza rodzinna potrawa,
gdzie jest plac mariacki I wawel królewski
gdzie jest miejsce pielgrzymek z historii wzięte,
tylko serce w miłości zaklęte,
gdzie jest Gdańsk I bałtyk,
gdzie jest pierwszego wystrzału westerplatte,
siłą historii przetarte,
gdzie Kopernik astronom w polskie niebo spoglądał
I betlejemskiej gwiazdy cienia doglądał.

Wstań Polsko! Piękna I doskonała,
długo już przez lata spałaś.
Obudź się ze snu twardego!
Tobie trzeba przywódcę uczciwego I mądrego
co naprawi polski naród,
wywodzący się z czasów Chrobrego ród.

Przypomnij sobie kim byłaś!
jak za czasów sobieskiego obcego wroga pognałaś,
jak bitwę pod grunwaldem pięknie rozegrałaś
aż hołd pruski od krzyżaków dostałaś.
Jak za czasów kazimierza swą potęgę odnowiłaś,
tak dwa państwa zjednoczone stanowiłaś.
Jak za czasów husarii trwogę w europie szerzyłaś,
nieugięta w obronie państw europy byłaś.
aż swe ziemie od morza od morza poszerzyłaś.

Tej ojczyźnie trzeba odrodzenia,
by odzyskal status swego mienia,
bo imię to jest wielkie
aż przy hymnie serce mięknie
żeby siała pokój na świecie,
moje drogie dziecie.
Czy z kolan powstanie?
Jak Chrystusa zmartwychwstanie.











Autor:

sebastian kozun

_____________________
Dodatkowy opis autora:
Ten wiersz powstał po wewnętrznym przebudzeniu czy też olśnieniu, dla tej , której Polska jest na imię.



Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje