Za krawędzią wszystkich dni…

Za krawędzią wszystkich dni, miesięcy
odpadłeś zamknięty w biały krąg.
Brodzisz przez świat spłowiały, brzęczysz
u szyb nabrzmiały jak bąk.
Pory roku są wszystkie naraz,
spływające przez smutek szyb,
widać wiadukt, drzewo, garaż
jak uschnięte liście lip.
Znów nie wrócę, tak brnę coraz dalej,
w gorączkowy koronkowy motyw,
kiedy słychać jadące beze mnie śpiewne,
smukłe widma lokomotyw.

_____

Autor: Krzysztof Kamil Baczyński

0 0 votes
Oceń wpis

Zobacz także

Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Używamy cookies w celu personalizacji treści oraz reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie. Przejdź dalej aby wyrazić zgodę na korzystanie z powyższych technologii i na przetwarzanie przez nasz serwis oraz naszych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w celach marketingowych. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach przeglądarki. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz lista Partnerów znajdują się w Polityce prywatności strony. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności i cookies