Wiersze Internautów

Zegar pani Leokadii

gdy stało się na mgnienie zapadła cisza
(chociaż to teoretycznie niemożliwe)
tak na oddech i czekanie na kolejny

zegar z białej porcelany skrzętnie zbierał kurz


widziałam czasem jest to możliwe
pod odpowiednim kątem padania światła
świty i wieczory

nasycone miejscami
nazwy nie były tutaj ważne
szczegóły wychodziły na pierwszy plan

kasztany one zawsze trzymają z jesienią
polana za nią kilkodrzewy
lasek z konwaliami i majem
na samo wspomnienie uśmiecha się do mnie
(chociaż pewnie mi się wydaje)
bardziej do siebie

jestem pewna odnalazła się
gdy przestała nagle mówić
skierowała kroki
w centralny punkt uwagi

z boku przyglądam się
jak nakręca odkurzony porcelanowy
(zyskał na urodzie jeszcze bardziej)
stojący na dębowej komodzie zegar


Autor:

Inessa Hartmann

_____________________
Dodatkowy opis autora:




Komentarze:

Komentarze nie są moderowane - widzisz treści niezgodne z prawem lub nieobyczajne zgłoś ten fakt administracji serwisu.

Polecamy produkty


Najnowsze informacje