TwojeCentrum.pl Wiersze Internautów Miłość na poziomie komórkowym

Miłość na poziomie komórkowym

Ewa Piegza

Inni mówią, że warunkiem miłości jest podobieństwo… charakterów.
Ja mówię, że przeciwieństwo.
Plus z minusem się przyciągają, nie inaczej, to wszak nauka. Magnetyzm komórek, magnetyzm ciał. I nie dziw się dlaczego tak miło ci być obok niego, dlaczego miło ci spoglądać na niego, dlaczego z potoku słów zapamiętujesz tylko słowa dotyczące jego.
Inni mówią, że miłość jest ślepa.
Ja mówię, że jest rozumna. Miłość jest za coś. Za to, że ktoś jest w twoich oczach kompletem.
Inni mówią, że kocha się wnętrze. Uroda wszak szybko przeminie.
Ja mówię, że kocha się fizyczność. Kocha się czyjeś mówienie, chodzenie, żartowanie, czyjąś odwagę, nieśmiałość. To wszystko fizyczność, na to nie zapracujesz, nie zasłużysz, nie kupisz.
Inni mówią, że miłości potrzebna jest przyjaźń.
Ja mówię, że lojalność. Przy innych go bronisz, a w domu ganisz.
W jednej rzeczy mamy prawo być nieobiektywni.
Ta rzecz to miłość.

____

Jestem, jak to mówią, początkująca. Zaważyłam, że w poezji większość docenia piękną formę, choć czasem wypraną z treści. Ja pewnie pięknej formy nie mam, za to bardziej dla mnie liczy się treść. Lubię opisywać rzeczywistość. Ten wiersz jest jednym z trzech, tylko pozostałe dwa są o zupełnie innym temacie. Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek uwagi. Pozdrawiam Ewa Piegza.

4.5 2 votes
Oceń wpis

Zobacz także

Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Witold
Witold
4 miesięcy temu

(Komentarz ponowiony, po dokonaniu małej korekty)

Witaj Ewa.
Patrzysz na miłość przez pryzmat fizyczności. Czy nie wyczuwasz jednak, że to coś więcej. Coś jeszcze, co jest w nas, nieokreślonego, niewysłowionego. Do tego jeszcze dochodzi wszystko, co wypływa z (dobroci) serca. Można by więc mówić nie tylko o jej „wymiarze fizycznym”.

Ponadto, zgadzam się, że często mamy do czynienia z „przerostem formy nad treścią”. Ale to jest szerszy temat – choroba, która występuje w wielu dziedzinach współczesnego życia.
Pozdrawiam,
Witek – [email protected]

Witold
Witold
4 miesięcy temu

Witaj Ewa.
Patrzysz na miłość przez pryzmat fizyczności. Czy nie wyczuwasz jednak, że to coś więcej. Coś jeszcze, co jest w nas, nieokreślonego, niewysłowionego. Do tego jeszcze dochodzi wszystko, co wypływa z (dobroci) serca. Można by więc mówić nie tylko o jej „wymiarze fizycznym”.

Ponadto, zgadzam się, że często mamy do czynienia z „przerostu formy nad treścią”. Ale to jest szerszy temat – choroba, która występuje w wielu dziedzinach współczesnego życia.
Pozdrawiam,
Witek – [email protected]

Używamy cookies w celu personalizacji treści oraz reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie. Przejdź dalej aby wyrazić zgodę na korzystanie z powyższych technologii i na przetwarzanie przez nasz serwis oraz naszych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w celach marketingowych. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach przeglądarki. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz lista Partnerów znajdują się w Polityce prywatności strony. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności i cookies