Facet kupuje kosmetyki, czyli prezent dla Mamy z drogerii

Karol Kosiński

Jestem facetem, więc każda moja wizyta w drogerii i stanie w zadumie przed półką z kremami, zazwyczaj kończyła się interwencją zatroskanej Pani z obsługi sklepu, która koniecznie chciała mi pomóc. Zazwyczaj wtedy lubię zadawać bardzo konkretne szczegółowe pytania, by zobaczyć zdziwienie na twarzy Pani chcącej mi pomóc. Ja wiem co chce kupić. Jestem chemikiem, kiedyś handlowałem kosmetykami i coś tam się znam. Ale uznajmy, że to bardzo nietypowe.

Nie jest to złe, że obsługa sklepu podchodzi i pomaga – wręcz bardzo dobre, bo o ile wiem większość moich kolegów rezygnuje z tego typu prezentów, dla swoich Mam czy żon, bojąc się, że nie trafią w gust czy potrzeby.

Kobietom jest łatwiej – idą i wiedzą czego potrzebują, bo zwyczajnie same tego używają. U nas występują pewne zahamowania. Kupię krem na zmarszczki to się pewnie obrazi, bo niby sugeruję, że jest pomarszczona. Krem do ciała na cellulit – to samo. Krem pod oczy – worki pod oczami itd. Niestety takie dziwne rzeczy rodzą się w naszych głowach. Tyle, że to większego sensu nie ma. Pewnie, że możemy zostać przy neutralnych produktach jak tonik czy krem nawilżający. Tylko tu pojawia się kolejne pytanie. Czy to pasuje do Jej cery i będzie tego używać?

A właśnie – cera… Pani w sklepie z uśmiechem na ustach spyta: jaką cerę ma Pana Mama? I co – kurczę… białą…??? Nie musisz się na tym znać i możesz śmiało powiedzieć, że zwyczajnie nie wiesz. Naprawdę nie musisz tego wiedzieć i to nie wstyd. Wtedy wybierzecie coś co nie wymaga znajomości tej cechy skóry. Jak już chcesz być ekspertem i koniecznie trafić w gust i potrzeby Mamy, to przejrzyj Jej szafkę w łazience z kosmetykami. Sprawdź jakie kremy używa, szczególnie poszukaj kremów na dzień, na noc, pod oczy. Sprawdź czy używa np. masła do ciała, jakiś balsamów czy innych kosmetyków pielęgnacyjnych do skóry. Popatrz co się kończy w opakowaniach. Weź kajecik i zapisz marki i nazwy. Pójdziesz do sklepu i kupisz identyczne lub podobne, a może i lepsze, bo np. lepszej marki.

Jeśli boisz się rozmowy z Panią z obsługi, chociaż uwierz, przełamanie się i przedstawienie swojego problemu zazwyczaj pomaga, skorzystaj z oferty online. Większość dobrych drogerii jak np. Douglas ma swoje sklepy internetowe. Ba, mają też tam zazwyczaj kategorie z produktami specjalnie przygotowanymi na tego typu okazje, by ułatwić nam wybór. Chcesz kosmetyki na dzień Mamy – proszę bardzo. Będzie Ci łatwiej wybrać i zrobisz to bezstresowo.

Fajnie tez dowiedzieć się czy Mama nie ma jakiś alergii, albo np. jakieś marki czy produkty nie są dla niej nieprzyjazne. Jednak to wymaga większych przygotowań i talentu detektywistycznego. Wystarczy zacząć rozmowę sporo wcześniej, by nie skojarzyć okazji pod pozorem np. problemu z dobraniem kosmetyku dla cioci czy znajomej. Przy okazji można się wiele dowiedzieć też o preferencjach Mamy, oczywiście umiejętnie kierując rozmową.

Obojętnie czy chcecie bawić się w detektywa, czy macie odwagę na konfrontację z Panią w sklepie czy skorzystacie z zakupów przez Internet – efekt jest ten sam. Wg. mnie bardzo dobry prezent dla Waszej Mamy i uśmiech na jej twarzy. Pewnie też usłyszycie: skąd wiedziałeś, że tego używam, lub: o właśnie mi się ten krem kończy. Najważniejsze to właśnie sprawić radość. Pomęczcie się Panowie – warto 🙂

0 0 votes
Oceń wpis

Zobacz także

Subscribe
Powiadom o
guest
Ze względu na spam wyłączona została możliwość wstawiania linków w komentarzach. Komentarze zawierające odnośniki będą kasowane.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments